31 VII 2006 Szanowny Panie,
Otrzymałem Pana tekst zatytułowany "Być Polką", który porusza niezwykle aktualne zagadnienie ruchów
migracyjnych naszych rodaków.
W pełni się zgadzam, że czas najwyższy by zmienić politykę migracyjną, a zwłaszcza otworzyć sie szerzej na naszych
rodaków ze Wschodu, a zaniechać usilnych starań o otwieranie dla młodych Polaków rynków pracy na Zachodzie.
Natomiast nie mogę się zgodzić na negatywną ocenę pomocy jakiej udziela rząd naszym rodaczkom z Libanu. Jest
to przecież zwykły odruch solidarności wobec tych, którzy znależli się w biedzie.
Generalnie bliższych studiów wymaga pomijana w statystykach kategoria emigrantów (głównie kobiet)" z miłości".
Dlaczego właściwie kategoria ta miałaby być niżej oceniana niż emigracja ekonomiczna?. Zresztą nasze panie
niekiedy dają sobie świetnie radę, Swego czasu mówiono mi, że aż 5 ambasadorów włoskich miało żony Polki. A że
niewszystkim się powiodło - no cóż - serce nie sługa.
Z wyrazami szacunku
prof. Andrzej Stelmachowski
Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska
1 VII 2006
PROTEST AGAINST EUROPEAN PARLIAMENT RESOLUTION OFFENDING POLAND
EP President
J. Borell &
Parliament Members
Via e-mail
This is to strongly protest your members involvement in a resolution offending Poland and Poles.
In this regrettable document you have shown your blatant disregard for other Peoples dignity as well as no
appreciation for even most basic truth. Indeed, this is you who are xenophobic and racists. During your careers
as representatives of world’s most degenerated and depraved societies (old European “fifteen”) you have lost
many human attributes and are in fact “anti-Homo Sapiens” that is “homophobic”.
Many of you represent nations with long track record of racism, colonialism, slave trade, bloody criminal
imperialistic wars, and genocide. And you dare to “teach” Great Polish Nation how to behave in a civilized way!?
The Nation that was so many times in history victim of genocide, criminal wars initiated by your countries; The
Nation that is currently subject to neocolonial exploitation, thanks to your euro-clique manipulations.
You, who look down with arrogance and contempt at Poles, have no moral rights to teach us anything!
You have no legal rights also! This is flagrant interference in internal affairs of a Sovereign Nation! Yes indeed,
in spite of efforts of individuals like yourselves and your henchmen from within of Poland, She is still Sovereign!
And let me assure you that your deplorable union will end soon in disgrace but Poland will remain!
Polska Panorama
Editorial Staff
1 IX 2006
Radio RM
Dyrektor
Pocztą elektroniczną
(skrót)
W tej korespondencji pragnę dotknąć społecznego problemu, będącego w moim odczuciu, jednym z
najistotniejszych w obecnej sytuacji kraju. Chodzi mianowicie o problem emigracji. Zjawisko emigracji jest zawsze
szkodliwe dla kraju pochodzenia emigrantów a i sami wychodźcy obarczeni są w najlepszym wypadku przynajmniej
psychologicznymi kosztami. Emigracja staje się rzeczą wysoce niepokojącą gdy odbywa się na taką jak obecnie
skalę. Gdy na dodatek, przeważający udział w tym procesie mają kobiety, jest to już groźne zjawisko. Przyczyny
takiej proporcji demograficznej polskiej emigracji można upatrywać w specyfice społecznej mentalności Polaków.
Wydawać by się mogło, że problem ten znajdzie odzwierciedlenie w przekazie medialnym i działaniach stosownych
organizacji a tym samym zainteresuje opinię publiczną. Tematyka ta jeżeli już gości w mediach to jest
tendencyjnie rozmywana i „owijana w bawełnę”. Ja sam próbowałem zwrócić na te sprawy uwage wielu polskich
(nie polskojęzycznych) osrodków medialnych. W wiekszości wypadków zostałem całkowicie zignorowany, a
nieliczne ośrodki zauważały tylko marginalne problemy związane z tym zjawiskiem, nie dostrzegając jakby meritum.
Ostatnio Nasz Dziennik w numerze 193, poruszył tę tematykę w artykule Pani Redaktor Pietraszek z TVP pt.
„Tajemnica Państwowa-Kobiety” tyle że dotyczyło to...Uzbekistanu. Mimo to Pani Redaktor skarżyła się w nim na
cenzurę materiału filmowego dotyczącego tej tematyki, w polskiej telewizji publicznej oraz emitowaniu go w
godzinach najmniejszej oglądalności; „Nie przeczuwałam nawet, że mój film wyemitowany zostanie po
ocenzurowaniu, po półrocznych staraniach, bez zapowiedzi, niemal o drugiej w nocy. Ale w 1 programie publicznej
telewizji, w wolnej Polsce.” Czyżby dysponenci medialni obawiali się jakichś skojarzeń z sytuacją w Polsce?
Z artykułu tego można dowiedzieć się również, że pomoc tamtejszym kobietom niesie polska „La Strada”. To
pięknie, ale czyżby nie miała ona za wiele do zrobienia w Polsce? Aby na to odpowiedzieć trzeba by ten problem
jakoś zkwantyfikować. Ponieważ, jak do tej pory, nie ma nim zainteresowania, to i danych na ten temat się nie
zbiera. Pomimo to natknąłem się na pewne dane szacunkowe. Według nich z Polski jest wywożonych do „pracy w
agencjach” ok. 50 tysięcy kobiet rocznie (Telekurier, anglojęzyczny portal internetowy BBC, szacunki unijne
podawane przez anglojęzyczną prasę codzienną). Obecna liczebność rocznika wynosi w Polsce ok. 300 do 350
tysięcy osób (z programu „Warto Rozmawiać” TVP). Zapewne część z tych kobiet jest wywożona kilkakrotnie, ale
samo porównanie liczby 50 tysięcy z 150 tysiącami kobiet jednego rocznika jest szokujące. Jeżeli jeszcze doliczyć
panie pracujące w zawodach „pokrewnych” jak np. barmanki, hostesy, kelnerki, etc, to obraz jest jeszcze gorszy.
Gdyby dodać do tego również te które wydają sie za przedstawicieli najróżniejszych narodowości (zwłaszcza tych
„egzotycznych”) to każdy musi przyznać, że stopień ubytku zdrowej substancji biologicznej narodu (poprzez
degradację i trwałą emigrację) jest gigantyczny i musi (przy zachowaniu obecnych trendów) doprowadzić do
całkowitej katastrofy. A wtedy sanacja państwa nie będzie miała sensu. Po prostu nie stanie jej beneficjentów.
Z tego powodu zwracam sie z sugestią tematyczną. Być może zkatalizowałoby to jakiś profilaktyczno-
uświadamiający ruch społeczny, choć trochę minimalizujący skutki tego procesu. W moim odczuciu, pomimo
natłoku innych ważnych problemów, ten wysuwa się na czoło.
Polska Panorama
Editor in Chief
2 IX 2006
Pan Redaktor
Mirosław Błach
NASZA POLSKA
Pocztą elektroniczną
(skrót)
Szanowny Panie:
W tej korespondencji pragnę dotknąć społecznego problemu, będącego w moim odczuciu, jednym z
najistotniejszych w obecnej sytuacji kraju, a kórego najbardziej niepokojący i haniebny aspekt poruszył Pan w
swoim artykule pt. „Kobiety z Polski Sprzedam”.
Trudno zgodzić mi się z tezą, że „naiwność” tych kobiet jest istotną przyczyną tego problemu. Wydaje mi się, że
rolę odgrywa tu daleko posunięta ich deprawacja połączona z pospolitą głupotą, która wraz z wieloletnią
indoktrynacją, prowadzoną w tym zakresie przez polskojęzyczne media, doprowadziły do wytworzenia się
swoistego stereotypu myślowego, według którego raj nie znajduje się w niebie, ale poza granicami kraju. W
związku z czym każda metoda jest dobra byle do niego prowadziła. Na forum dyskusyjnym dotyczącym raportu
BBC na temat handlu kobietami z Europy wschodniej, szereg dyskutantów z różnych krajów twierdziło, że o ile
większość kobiet jest zmuszana do omawianego procederu, o tyle Polki wykonują te zajęcie przeważnie
„ochotniczo”, często nawet te pracujące normalnie przy zbiorach płodów rolnych czy innych sezonowych
zajęciach „dorabiają” w ten sposób po godzinach.
Równie dużą kategorię stanowią te panie, które jak to można określić „pracują na długoterminowym kontrakcie
dla jednego klienta”, czyli wydają się dla zysku zamąż.
Jakiś czas temu oglądałem reportaż TVP z Maroka. Wynikało z niego, że ekipa telewizyjna próbowała się
kontaktować z wieloma Polkami tam mieszkającymi. Jedynie z dwoma udało im się przeprowadzić wywiad. Reszta
pań odmówiła twierdząc, że wydały się za arabów by „wyrwać się z nędzy” a jedynym „skarbem” jaki każda
musiała zdobyć to certifikat przejścia na islam, który zapewnia w kraju muzułmańskim prawo do dziedziczenia po
mężu. Jedna z dwu wspomnianych pań udzielając wywiadu w szczerym polu tłumaczyła się , że „o ile w Polsce
każdy ma swój pokój, o tyle tu wszyscy mieszkają w jednej izbie”. Najbardziej odrażające jest jednak zjawisko
masowego wydawania się Polek za Niemców. Minęło zaledwie 60 lat od zakończenia najbardziej zbrodniczego
epizodu w tysiącletniej historii barbarzyńskiego „drang nach osten”, w kórym każda polska rodzina doznała
ogromnych krzywd z rąk germańskich zbrodniarzy, a wnuczki ofiar sprzedają się za przysłowiowe ochłapy wnukom
oprawców.
Jak się więc wydaje jedyną racjonalną drogą rozwiązania tego katastrofalnego i haniebnego problemu jest
szeroka profilaktyczna kampania uświadamiająca w wykonaniu wszystkich zrdowych sił społecznych, politycznych
i medialnych. Nie chodziło by tu o odwoływanie się do zasad moralnych czy innych wyższych wartości, bo
zapewne dla większości tych kobiet są to pojęcia abstrakcyjne, ale o zmianę paradygmatu którym się one
kierują. Można by to było zrobić poprzez prosty bilans zysków i strat:
• Prostytucja to nie zawsze lekki, łatwy i przyjemny kawałek chleba. Najczęściej jest to ciężka i niebezpieczna
praca, w wyniku której można nabawić się chorób wenerycznych, być narażonym na brutalność klientów i
sutenerów, być pozbawionym dużej części należnego honorarium, a często i stracić życie;
• Wydając się za araba niekoniecznie musi się wylądować w nadmorskim kurorcie w haremie szejka
naftowego. Najczęściej ląduje się w jednoizbowej lepiance gdzieś na pustyni i (zgodnie z arabską tradycją) musi
się ciężko harować na swego właściciela i całą rodzinę;
• Wydając się za „europejczyka” niekoniecznie musi się trafic na miłego gentlemana z grubym portfelem,
patrzącego przyjaznym okiem na aktywność kochanej połowicy w luksusowych centrach handlowych. Często
będzie to gburowaty, brutalny i skąpy Niemiec, który bez względu na to jak bardzo jego małżonka się zniemczyła,
sklasyfikuje ją w kategorii „parszywej Polki”.
Pomimo wrażenia ironicznej formy powyższych „uświadamiających” przykładów jestem przekonany, że ilustrują
one adekwatnie steroetypy myślowe tych pań. Od takiego poziomu trzeba by zacząć reedukację by móć liczyć
na pozytywne efekty i uchronić kolejne ich tysiące przed staniem się ofiarami swojej własnej głupoty.
Z poważaniem,
polskapanorama.org
Editor in Chief
Autor: AW-K data: pi, 29/09/2006 - 13:49
Trudno jest powiedzieć, w co wierzy polskie społeczeństwo. Jeśli wierzyć polskim(czy raczej polskojęzycznym?)
mediom o tym, w co wierzy polskie społeczeństwo, można grubo się pomylić. Te media od dawna już nie próbują
informować. Informowanie okazało się dla nich widocznie działaniem mniej popłatnym niż np. wpajanie
pożądanych przekonań.
Media są dziś jeszcze bardziej oderwane od społeczeństw niż politycy.
Np we francuskim referendum o konstytucji UE 56% głosujących było przeciwko. Nieraz zestawia się to 56% z
ponad 90% (nie wiadomo wprawdzie czy dobrowolnym czy wymuszonym) poparciem dla tego projektu przez
polityków zasiadających w zgromadzeniu narodowym - cóż za przepaść między ogółem a elitami politycznymi!
Lecz mniej obserwatorów zwraca uwagę na poparcie projektu konstytucji UE przez ponad 90% dziennikarzy,
publicystów i komentatorów.
Kasty medialne są co najmniej tak samo, a w Polsce moim zdaniem jeszcze bardziej, oderwane od społeczeństwa
niż politycy.
Jeśli to co napisałem jest prawdą, polskie społeczeństwo powinno z jak największą nieufnością podchodzić do
manipulacji, jakich próbują na nim te media. Manipulacja na osnowie prowokacji Begerowej jest kolejnym
przykładem próby podjudzenia lub "wpuszczenia w maliny" polskiego społeczeństwa. Nie jest jednak pewne, czy
to działa, aż tak jak krzykacze by chcieli (ok 70% zwolenników ustąpienia rządu Kaczyńskiego??)...
Autor: Waclaw data: pi, 29/09/2006 - 21:38
Media to nic innego jak przedluzenie wladzy IIIRP. Media sa zalezne od politykow, pochodza z ukladu
politycznego i zdrady narodowej przy Okraglym Stole. Media reprezentuja stary, skompromitwany establishment,
nienawidzony przez Narod.
TVP, TVN, POLSAT czy tu jest gdzies uczciwy grosz w rodowodzie i uzyskanej konsesji? Ani jeden jedyny grosz, i
tyle tez wartosci stanowia dla Polski i spoleczenstwa ( pamietajmy ze IIIRP to nie Polska, lecz obcy twor
polityczny).
Dzienikarze sprzedaja sie tak samo jak politycy. Opinie pod zamowienie. Prawda sie nie liczy. Wciskanie
ciemnoty owszem.
Waclaw
Autor: Marcin Bienkowski
Z trzech materialow na temat mediow, panski jest najciekawszy ,wiec cieszy sie naturalnie najmniejszym
zainteresowaniem. Oczywista jest rzecza, ze tak zwana poprawnosc polityczna nie mialaby szans gdyby nie
koordynator mediow. Zgadzam sie rowniez, z Panem, ze Polska ma szanse byc uczciwszym panstwem niz cala
reszta Europy, ale i USA i Australia. Nie bez powodu nas strofuja. Obserwuje w Australii taka sytuacje, ze
pomimo iz mamy trzy prywatne, konkurujace ze soba telewizje, plus dwie stacje panstwowe to informacje we
wszystkich sa takie same. Ja rozumiem, ze kiedy przewroci sie autobus z dziecmi to wszystkie stacje podadza to
jako news, ale to samo dzieje sie z komentarzami. Jednego dnia jest o oswiacie inenngo o szkolnictwie, a jeszcze
innego o emigrantach na wszystkich stacjach. Wyglada jakby ktos im zadawal "temat na dzis". Rozumiem teraz
dla czego "wolnosc slowa tak cierpi" z powodu istnienia "Radia Maryja". Ciekawe, ze nie ma powszechnego
sprzeciwu przeciwko TVN za ich niecne praktyki (taki numer nie przeszedlby w Australii) - rzad i opozycja jednym
glosem powolalyby komisje krolewska do zbadania afery. W starych demokracjach taka prowokacja, a
szczegolnie sila polityczna ja organizujaca, nie mialaby szans w wyborach.
Marcin Bienkowski
Autor: Stach data: wt, 10/10/2006 - 10:41
No, no no wreszcie jakieś realistyczne, chłodne spojrzenie na naszego 'partnera' (czytaj suwerena) USA. A nie,
jak jest to w zwyczaju wielu 'prawicowców'(nie wiedzieć czemu) epatowanie pochlebstwami do Wielkiego Brata
zza oceanu.
Właśnie tak powinno się patrzeć na politykę - jako na konflikt realnych interesów, a nie bajdurzyć o
'demokracji', 'prawach człowieka' czy 'wojnie o pokój'. USA to imperium światowe, a wymienione powyżej słowa-
klucze ich mesjańskiej 'teologii wyzwolenia' to tylko oświeceniowe szatki dla w większości bardzo brudnych
interesów.
Właśnie prawica powinna się dystansować w imię czystego realizmu a la Machiawelli od manichejskiej logiki
'Imperium dobra'.
Autor: Prawicowiec data: wt, 10/10/2006 - 20:59
Antyamerykański komentator polityczny, p. I. Nowopolski wytłumaczył nam z pomocą niejakiego Raimondo
(czy ten Raimondo to jakiś kolejny antyamerykański imigrant latynoamerykański?), że Ameryka dostaje już
bliskowschodniej zadyszki, a nawet zaczyna konać, z czego dla Polski „nic dobrego” pewnie nie wyniknie.
Pyta IN: „Jakie z tego płyną wnioski dla Polski jako „strategicznego partnera” USA w Europie? Stany będą
musiały skoncentrować uwagę na sprawach bliskiego wschodu zaniedbując siłą rzeczy teatr europejski. (...)
Na polu bitwy pozostaną więc Niemcy, które już obrastają w piórka i w dawniejszą brutalną pychę „tysiącletniej
rzeszy niemieckiej”.”
Panie Ignacy, Pan tam sobie za oceanem jak u Pana Busha za piecem siedzisz, a nas polem bitwy, na którym
„pozostaną więc Niemcy” straszysz? Wizja to, trzeba przyznać, cokolwiek apokaliptyczna: z zachodu szczerzy
brunatne kły była tysiącletnia rzesza, ze wschodu były związek radziecki odsłania czerwone siekacze. Cóż
nam, nieborakom, robić?
Coś mi się jednak mimo wszystko wydaje, że p. I. N. trochę się zapędził w swych nadziejach na nieuchronny
upadek imperium, a wiadomości o rychłym zgonie Ameryki są nieco przesadzone. Ja tam nadal uważam, że
Stanom Zjednoczonym jeszcze długo nikt nie podskoczy. Dla dodania otuchy członkom i czytelnikom prawicy.
net przytaczam punkty 1. i 3. Deklaracji politycznej Prawicy RP (partii wirtualnej):
1. Działanie na rzecz bezpieczeństwa państwa w sojuszu NATO i przez ścisłą współpracę militarną z USA.
Istotnym elementem takiej współpracy byłoby zakupywanie sprzętu wojskowego wyłącznie w Stanach
Zjednoczonych, nie zaś w krajach europejskich, które mogą być podatne na naciski ze strony Rosji.
3. Zwiększenie wydatków zbrojeniowych dla podniesienia poziomu profesjonalnego i unowocześnienia
sprzętowego polskiego wojska. Szkolenie obywateli w dziedzinie obrony terytorialnej kraju.
- - - - - - -
Link do informacji "Prawica RP (partia wirtualna)"
16 X 2006
Pan Marcin Bienkowski
poczta elektroniczna
RE: Polskie Losy
Szanowny Panie:
Wydaje sie, ze nie warto denerwowac sie osbami pokroju p. "Julka". Stopien ich zdeprawowania i oglupienia
osiagnal takie rozmiary, ze nie sa oni w stanie wychwycic nawet meritum sprawy, wiec tym bardziej
dyskutowac na ten temat. Rozumieja tylko bardzo proste mechanizmy: "Jak w Polsce bedzie lepiej niz w
Niemczech to niemieckie prostytutki beda przyjezdzac do Polski a nie na odwrot".
Tragiczne jest tylko to, ze takie horyzonty umyslowe i moralne prezentuje przygniatajaca wiekszosc
polskojezycznego (bo nazywanie je polskim to obraza tysiacletniej jego historii) spoleczenstwa. Z tego tez
powodu Polska wyglada dzis tak jak wyglada. Tym bardziej jednak nakazuje to tym ktorzy jeszcze sa
Polakami i patriotami starac sie rozswiecac te mroki libertynskiej dekadencji. Zapewne zna Pan to
powiedzenie: "It is better to light one candle than to curse the darkness".
Z powazaniem,
IN
Okazuje sie, ze oswiata tez lezy
nowe
Autor: MarcinB data: śr, 25/10/2006 - 14:53
skoro zlikwidowano juz matematyke na maturach, pora na jezyk polski, bo jak widze po komentarzach
maturzysci (tak przypuszczam) nie rozumieja tego jezyka to jak sie z nimi porozumiec. Napisal Pan jak
zwykle glebszy tekst niz to co nam tu podrzuca krajowa propaganda (n.p. lustracja w KK), a z komentarzy
wynika, ze czytelnicy nie wiedza o co Panu chodzi i na wszekli wypadek sie bronia. Przypomina mi to troche
moje rozmowy z moim czternastoletnim synem. Czegokolwiek probuje go nauczyc obraca sie w "ty tato nic
nie wiesz to sie robi...". Jaka cene sie placi za emigracje wiem dobrze poniewaz jestem emigrantem od
osiemnastu lat. Moja dzialalnosc na tej i innych stronach ma na celu umozliwienie mi i mojej rodzinie powrot
do ojczyzny. Wyglada na to jednak, ze moj syn pozostanie Australijczykiem polskiego pochodzenia. Cala
dyskusja generalnie kojarzy mi sie z takim dowcipem:
Na eleganckim przyjeciu do pewnej atrakcyjnej damy podchodzi elegancki facet i pyta prosto z mostu:
-Czy pojdzie pani ze mna do lozka za milion dolarow?
- No wie pan- odpowiada zskoczona dama - musialabym sie zastanowic, ale tak zeby sie nikt o tym nie
dowiedzial, raczej tak, tak.
- A za stowe?
- co pan mysli ze ja kurwa jestem?
- to juz ustalilem, tera probuje sie targowc.
Zeby wrocic do Polski nie potrzebuje zarabiac tyle co w Australi, moge miec o wiele mniejszy domek lub
mieszkanie.(stac mnie na to nie oczekuje tego od panstwa)
Potrzebuje za to pewnosci, ze moj sym bedzie chodzil do dobrej szkoly, ktora uczy (rowniez matematyki) i
nietoleruje dragow. Potrzebuje bezpiecznego sasiedztwa, bez obaw, ze w drodze do szkoly ktos wsadzi mu
noz bo jest lepiej ubrany.
Potrzebuje, pewnosci, ze kiedy otworze jakis interes i zacznie on przynosic dochody, to konkurencja nie
przysle bandziorow na "negocjacje".
Potrzebuje bezpieczenstwa w domu i na ulicy, oraz uczciwosci w urzedach.
Tymczasem wiekszosc dyskutantow potrzebuje wysokich zarobkow i gotowi sa oddac panstwo w ajencje
kazdemu kto to zapewni, moga to byc nawet Niemcy.
Nie bede komentowal tego co Pan napisal, bo jezeli ktos zna jezyk polski to nie potrzebuje tlumaczenia.
Marcin Bienkowski
mb5151@poczta.fm
Panie Marcinie:
To ja dziekuje za Pana komentarze do moich tekstow. Jak Pan w ostatnim slusznie zauwazyl, wiekszosc z
dyskutantow nie jest nawet w stanie zrozumiec o co mi naprawde chodzi. Nie te horyzonty moralne i
intelektualne. Ciagle jestem jednak optymista wierzac, ze na tych kilkuset czytelnikow jest jeszcze kilku jak
Pan. Sadze, ze wlaczajac sie w te dzalania splacamy dlug Ojczyznie, probujac pomoc mieszkancom Polski
odzyskac skradzione im czlowieczenstwo. Gdyby to sie udalo mozna by pomyslec o godnosci, honorze a
nawet patriotyzmie.
Jak Pan zapewne zauwazyl, ja sam nie wlaczam sie w dyskusyjne przepychanki z rodakami co pozwala mi
na zachowanie dystansu takze tego emocjonalnego. Tym bardziej pomocne sa Pana komentarze. To tak
jakby nieobytej widowni prezentowac studyjny obraz z komentarzem na goraco o co w tym "czeskim filmie"
tak naprawde chodzi. Daje to pewne wyniki. Niektorym dyskutantom zaczyna cos switac w podswiadomosci:
Ja nawet nie myślę, że to
Autor: Sławek data: śr, 25/10/2006 - 15:52
Ja nawet nie myślę, że to jest traktowanie z góry, tylko chyba wynikające z rzeczywistego braku
kontaktu z naszą codziennością nieporozumienie.. No bo kiedy pan ze Stanów Zjednoczonych użala
się nad tym, że mu Polacy szwędający się po świecie psują wyobrażenie Polaka...to chyba pisze o
własnym egoiźmie...Albo pan z Australii łaskawie rezygnujący, gdyby wrócił do Polski z mieszkania
"od państwa"(sic!). To o czym tu mówić...
Gdyby panu Slawkowi nie switalo w glowie, ze obraz Polakow szwedajacych sie po swiecie nie nalezy do
najpiekniejszych, to nie napisalby tego komentarza.
Pozdrawiam,
IN
>From: mb5151@poczta.fm
>To: ignacynowopolski@hotmail.com
>Subject: Podziekowanie za slowa otuchy
>Date: 21 Oct 2006 17:10:54 +0200
>
>
>Szanowny Panie Ignacy,
>
>dziekuje za slowa otuchy jakie byl Pan laskaw do mnie napisac. Poniewaz wyemigrowalem z PRL w 1988,
czyli na 5 minut przed odjazem dorozki, moja swiadomosc zatrzymala sie w tamtym momencie i nie moge
sie nadziwic jak skuteczna okazala sie propaganda. Kiedy wyjezdzalem wszystko bylo czarno-biale, my i
oni, tymczasem obecnie wyglada na to, ze wsrod "nas" bylo pelno "onych", ale ciagle to nie tlumaczy
zbiorowej utraty pamieci. Zastanawiam sie czasem jakie bylyby moje wasne preferencje polityczne gdybym
nie emigrowal. Poniewaz przed "Stanem Wojennym" bylem grafikiem w telewizji i odpowiedzialny bylem za
Walterwskie "Studio 2", ale wlasnie z tego powodu z pewnoscia nie mialbym nic wspolnego z TVN.
Obawiam sie jednak, ze bladzilbym podobnie jak wiekszosc z moich znajomych, wsrod coraz to nowych
deklaracji patriotyzmu kolejnych przywodcow. Mam juz taka wade, ze ufam do momentu kiedy sie nie
zawiode.
>Z wiekszego dystansu chyba widac wyrazniej, ze glowna zasada "czlowieka z zasadami" jest zdobyc
wladze. Czego nie moge zrozumiec, ze dyskutanci nawet na stronie zwanej "Prawica Net" nie widza
oczywistych faktow.
>Bardzo sobie cenie panski udzial dyskusji na tej witrynie, wnosi Pan w mojej opinii odrobine zdrowego
rozsadku, ktorego tam bardzo czesto brakuje. Sam nie mam odwagi poddac sie wiwisekcji dyskutantow.
Czasem mnie korci, ale czym innym jest zamkniety artykul, a czym innym komentarz do niego.
>Serdecznie pozdrawiam.
>
>Marcin Bienkowski
>
>----------------------------------------------------------------------
>PS. >>> http://link.interia.pl/f19a6
15 II 2007 Eurodysputy Europatriotów
Jako motto do tego artykułu posłużę się następującym cytatem z dyskusji na jednym z portali prawicowych,
który przestrzega przed zgubnym patriotyzmem:
No i widzi pan...I po co tak rzucac własne nazwisko na wysypisko tego dziwacznego patriotyzmu, który
zawsze musi ustawiać sie w opozycji do czegoś, a najlepiej do jakiegos innego narodu...Wytacza pan
przed barykadę beczki - w pańskim zamyśle pewnie - wysoce promieniotwórczych i zjadliwie
gryzących dla przeciwnika substacji ...ale w gruncie rzeczy zasila pan jedynie śmietnik mysli
pseudopatriotycznej kolejną porcją mazistych odpadów, które maja tę własciwośc, że najbardziej
brudzą i sklejają od wewnątrz...Uważa pan, że własnie takiego uszczelnienia nam potrzeba?
Ostanio miałem okazję znaleść się w ogniu dysputy kilku Panów, którym nie podoba się mój stosunek do
Niemcow i prawdopodobnie parę innych spraw. Początkowo starałem się odpowiadać pojednwczo i
łagodząco na dyskutantów. Odniosło to efekt odwrtony do zamierzonego, potwierdzając maksymę x.
Pierejasłwaskiego, że „na chamstwo jedyną odpowiedzią jest jeszcze większe chamstwo”. Niestety niektórzy
grzeczność i kulturę uznają za dowód głupoty i słabości.
Postanowiłem więc krókto i ”hurtowo” skwitować kilka co ciekawszych wypowiedzi, które poniżej cytuję:
Dziwne...dotychczas natrafiałem na takie teksty, prymitywne i zdradzające wszystkie objawy
nieleczonego syndromu ofiary, na jakichś nic nie znaczacych witrynkach dla ludzi z upodobaniem
pielegnujących swoją zgorzkniałą nienawiść...A tutaj taka niespodzianka...
Panie Ignacy, niechże przestanie się Pan kompromitować ...bez jaj.
Widzi pan, ja inaczej niz na przykład pan O. nikogo nie traktuję, jak powietrze. Dlatego reaguję na
pańską publicystykę, nie domagając się wcale, by zajmował pan inne stanowisko, a wyrażając
jedynie zdziwienie, że uznał pan za stosowne pomiescić, takie ,a nie inne treści na tej akurat
witrynie.
Jeśli są to najgłebsze z pańskich przemysleń i najważniejsze ze spostrzeżeń, to naprawdę nie
wiem, czym sobie zasłuzyliśmy na takie wyróznienie, że zechciał sie pan nimi podzielić akurat z
nami...Oczywiście, mimo skorzystania z pewnej figury stylistycznej, mówię to tylko i wyłącznie w
swoim własnym imieniu...
Panie Ignacy, problem w tym, że zacietrzewienie(bez względu na to, jakimi przesłankami
spowodowane)taki realizm wyklucza.
Ignorowanie kogoś i traktowanie go jak powietrze, to niekoniecznie to samo. Trudno jest czasami
ignorować powietrze, szczególnie wtedy, gdy śmierdzi.
Mówienie o narodzie niemieckim jako o "narodzie barbarzyńców" dowodzi co najmniej ignorancji.
Św Albert Wielki, Kepler, Leibnitz, Gauss, Goethe, Beethoven, Planck, Roentgen, Schiller, Klein,
Haussner, Wits Stwosz, to dla p. Ignacego barbarzyńcy ? Można tylko polecić ręcznik dla otarcia
piany z ust.
Zadziwiające jest to, że Panowie porównując mine do „prymitywa”, „pieniacza”, „ignoranta”, a nawet
„śmierdzącego powietrza”, nie dopatrzyli się w swoim postępowaniu żadnego podobieństwa do wyżej
wymienionych epitetów.
Szanowni Panowie:
Kultura to nie ułomność charakteru, ale miara człowieczeństwa.
„Prawicowość” nie jest zdefiniowana jako całkowita zgodnosć z Waszymi poglądami, więc proszę nie
zawłaszczajcie sobie do niej praw .
Resztę epietów pozostawię ocenie innych czytelników.
Na zakończenie tylko jedna uwaga:
Abstrachując od samej „dyskusji”, jest rzeczą bardzo smutną, że tylko 60 lat po wojnie, z której każda polska
rodzina wyszła z wielkim rachunkiem krzywd doznanych od Niemców (zapytajcie się swoich dziadków), rodacy
atakują z taką zaciekłością rodaka tylko dlatego, że ośmilelił się skrytykować tę nację.
Ignacy Nowopolski
"." <sz-e@wp.pl> Add to Address Book Add Mobile Alert
To: maron@jerzyrobertnowak.com
CC: radio@radiomaryja.pl, redakcja@naszdziennik.pl, redakcja@polskapanorama.org
Subject: - ciąg dalszy - rasistowsko-chamskie dowcipy o Polakach w Niemczech
Date: Sun, 25 Feb 2007 11:15:13 +0100
Niemcy piszą nam nie tylko podręcznik do historii !!!
Okazuje się, że tych obrażających Polaków stron internetowych jest więcej - jak jedna ! Zresztą proszę samemu
zobaczyć
http://www.google.pl/search?q=Polen+Witze&hl=pl&lr=&start=0&sa=N
----- Original Message -----
From: .
To: maron@jerzyrobertnowak.com
Cc: redakcja@polskapanorama.org ; redakcja@naszdziennik.pl ; radio@radiomaryja.pl
Sent: Saturday, February 24, 2007 9:28 PM
Subject: Fw: rasistowsko-chamskie dowcipy o Polakach w Niemczech
Na tej stronie internetowej znajduje się spis tych rasistowsko-chamskich dowcipów o Polakach
http://www.willis-witze.de/Polen-Witze/Uebersicht-49,1.html
----- Original Message -----
From: .
To: maron@jerzyrobertnowak.com
Sent: Saturday, February 24, 2007 9:12 PM
Subject: rasistowsko-chamskie dowcipy o Polakach w Niemczech
Szanowny Panie Profesorze,
sądzę, iż niniejszy temat ( vide - kopie poniższych mejli) Pana zainteresuje - i zrobi Pan z niego pożyteczny użytek dla
naszego dobra.
Z wyrazami najwyższego podziwu i poważania
stały słuchacz Radia Maryja
PS.
Na internetowej stronie niemieckiej http://www.willis-witze.de/Polen-Witze/Der-kuerzeste-Polenwitz-Treffen-sich-zwe,
witz-5915.html należy "klikać" odpowiednią zakładkę dotyczącą Polaków, a wtedy pojawi się przerażająca i prawie
nieograniczona seria wyjątkowo wrednych tzw. Polen-Witze
----- Original Message -----
From: +
To: redakcja@polskapanorama.org
Sent: Saturday, February 24, 2007 2:21 PM
Subject: !!! Z całym sercem popieram Was !!!
Szanowna Redakcjo Polskiej Panoramy,
z całym sercem popieram Was. Macie rację, że plemię niemieckie - to genetyczni barbarzyńcy.
Tym tematem próbowałem już zainteresować "Nasz Dziennik" i RM ( vide - kopia mejla poniżej). Niemcy w sposób
ordynarny wyśmiewają się i plują na Polaków, a "nasz" rząd patrzy na to z uśmiechem pobłażania.
Nie wiem, czy znacie język niemiecki, ale na niemieckiej stronie internetowej
http://www.willis-witze.de/Polen-Witze/Der-kuerzeste-Polenwitz-Treffen-sich-zwe,witz-5915.html
jest m.in. mowa, że Polskę z lotu ptaka poznaje się po suszącm się papierze toaletowym na sznurach od bielizny; że
każdy Polak to złodziej, który już przy urodzeniu dostaje dwa klapse ( jeden na lepszy oddech, a drugi po to aby
wypuścił z ust ukradziony akuszerce zegarek); że ludożercy po to szybciej kręcą rożno z nabitym nań Polakiem,
aby Polak nie pozjadał ( ukradł) palących się na rożnie węgli, ..... że Polacy są w ogóle głupi i zdolni do aktywności
tylko w kradzieży, że Polaka nie powinno się krzyżować np. z Rumunami ( Cyganami), bo wtedy potomstwo byłoby
leniwe w złodziejstwie itp..
Z nadzieją, iż Wasza redakcja w profesjonalny sposób napiętnuje to niemieckie draństwo i chamstwo w internecie
SERDECZNIE POZDRAWIA - WASZ WIELBICIEL
----- Original Message -----
From:
To: redakcja@naszdziennik.pl
Cc: radio@radiomaryja.pl
Sent: Wednesday, February 14, 2007 8:59 PM
Subject: niemieckie opluwanie Polaków w internecie
Szanowna Redakcjo,
macie więcej możliwości w informowaniu opinii publicznej - jak ja.
W internecie przez przypadek znalazłem niemiecką stronę z mnóstwem ordynarnych, bardzo upakarzających,
ksenofobicznych żartów i szyderstw z Polaków, z serii tzw. Polen-Witze ( dowcipów z Polaków). Proszę samemu
zobaczyć.
http://www.willis-witze.de/Polen-Witze/Der-kuerzeste-Polenwitz-Treffen-sich-zwe,witz-5915.html
Pytam - gdzie jest "polskie" MSZ i jego śpiące placówki dyplomatyczne ? Pytam - gdzie jest ta, tak rozreklamowana
"tolerancja" w Mumii Euro-PEJSKIEJ, skoro w niej nas tak nienawidzą i w szkopskim internecie aż z taką pogardą
ośmielają się nas opluwać prymitywnymi, rasistowskimi szyderstwami !!!! To jest jawny antypolonizm i jawna agresja -
na razie jeszcze bez czołgów.
Gdybym znał adresy mejlowe do innych kompetentnych, wpływowych i prawdziwych Polaków, kochających Polskę -
to tę informację również do nich przesłałbym. Wspólnymi siłami trzeba z tym coś zrobić !!! Przecież nie możemy
sobie pozwolić, aby zachodni "euro-przyjaciele" notorycznie traktowali nas jak bezmyślne, "złodziejskie" bydło do
odstrzelenia !!!!
Wysłany: 22 III 2007 Dotyczy Artykulu: "II i III Rzeczpospolita.."
Święta prawda.
________________________________________
AMEN Niestety, tak to wygląda, czego zauważyć wielu Polaków nie jest w stanie, nawet "tych uczonych".
Torontoński tygodnik GŁOS POLSKI powtarza po Radio France International:
"... oczyszczenie koscioła i wojk. służb spec. z sowieckiej agentury to zaledwie pierwsze kroki na drodze do
demokracji i niepodległosci Polski.Jesli się nie wyeliminuje tej agentury (w tym tej drugiej, czyli potomków
sowieckich szpiegów) z cywilnych służb (ABW), z mediów, z dyplomacji (nomenklatura MSZ), policji, wojska i
innych struktur państwowych, Polska nadal będzie cierpiała na wiele schorzeń socjalnych, na wewnętrzne
nieuporządkowanie.
Dopiero po zneutralizowaniu sił, ugrupowań i osób swiadomie działających na szkodę Państwa Polskiego i
Narodu, możliwe będzie wyprowadzenie kraju z kryzysu i podniesienie go na wyższy stopień cywilizacyjny i
moralny. Jesli braciom Kaczyńskim uda się to wielkie dzieło, pozostaną oni w dziejach Polski na zawsze jako
znakomici mężowie stanu".
Święte to są słowa powtarzane także w kółko i do znudzenia przeze mnie (z niesmakiem słuchającego oskarżenia
o fanatyzm i obsesję), również od roku na tym forum Hello... jeszcze ktos tam słucha
Szanowny Panie Andrzeju: 15 VI 2007
Pragnę w tej otwartej formie odpowiedziec na Pana list.
Przedewszystkim, odnośnie mojej publikacji pt. „Bandytyzm medialny”, to jak łatwo wywnioskować z jego treści
określenia „bandytyzm” itp odnosiły się do pewnej grupy forumowiczów z Salon24. Nie do samego Salonu! A z PN
nie miały nic wspólnego. Ponieważ zostałem o to publiczne zapytany przez Pana Wojciecha to również publicznie
wyjaśniłem to co jest przedstawione powyżej.
Dlatego też nie wydaje mi się na miejscu Pańska próba niewłaściwej interpretacji oczywistego i jasnego artykułu.
Chyba, że pragnie Pan to wykorzystać w charakterze pretekstu do usunięcia mine z Forum. Co do uwag na temat
zachowania Admina odnonośnie przynajmniej jednego z naszych forumowiczów, to nie ukrywałem i nie ukrywam,
że jako obiektywny obserwator odebrałem to jako formę cenzuralną.
Trywailizmem jest stwierdzenie, że wolność słowa polega na wolności wygłaszania różnych poglądów nawet tych
niemiłych dla właścicieli exemplum PN.
Nic więc w mojej krytyce PN nie ma zdrożnego ani nie na miejscu.
Dlatego też z przykrością zmuszony jestem do niespełnienia Pańskiego życzeniu wyrażonego w zacytowanym
poniżej liście.
Zawsze zostaje Panu obcja „skasowania” mnie bez ważnego „precedensu”, czym tylko potwierdzi Pan moją
krytykę.
Jak już wspominałem, w dyskusji z Panem Wojtkiem, według mojej oceny, więcej Panowie stracicie w zakresie
wiarygodności niż zyskacie w próbie zamknięcia mi ust. Prawda ma to do siebie, że wychodzi na wierzch, a jak
Panowie może i wiecie publikuję również na innych stronach nie wyłączając mej własnej, którą Panom i innym
naszym członkom polecam http://www.polskapanorama.org.
Pozostaję z poważaniem i szacunkiem,
Dr. Ignacy Nowopolski
Szanowny Panie Ignacy
Z du¿± przykro¶ci± przeczyta³em bardzo negatywne zdanie Pana o
naszej
witrynie, na której publikuje Pan od d³u¿szego czasu. "Bandytyzm
medialny czyli szambo w salonie" nie s± przyjemnymi okre¶leniami dla
naszej witryny. Je¿eli po tak d³ugim przebywanie na PN, uwa¿a, ¿e
kto¶
jest zablokowany, bo "podpad³", a nie z powodu swoich zachowañ, nie
licuj±cych z kultur± i regulaminem - to trudno doprawdy mi to
zrozumieæ
"Cenzura", "zamykanie ust krytykom" - to s± s³owa, na które nie
zas³u¿yli¶my.
Uwa¿am, ¿e nie mo¿e byæ dobrej wspó³pracy z kim¶, kto ma tak
z³e zdanie
o drugiej stronie. Po prostu my robimy to dla satysfakcji wspó³pracy
z
lud¼mi, którzy jako¶ lubi± to miejsce (PN) czy je chocia¿
szanuj±.
Trudno mi wyobraziæ sobie wspó³pracê osob±, maj±c± opiniê tak
negatywn±
jak Pan.
Dlatego proponujê zwiesiæ nasz± wspó³pracê i Pana publikacje na
witrynie
Pozostajê z powa¿aniem
Andrzej Szczê¶niak (Admin)
www.prawica.net
Rozszerzaj informacje o naszym prawicowym portalu www.prawica.net
From: "Marian Brudzyński" <m.brudzynski@mazovia.pl>
To: redakcja@polskapanorama.org
Subject: Apel
Date: Mon, 20 Aug 2007 13:41:51 +0200
Bardzo proszę o publikowanie treści apelu. Pozostaję do dyspozycji w zakresie mojej wiedzy o poruszonych
problemach, nie mniej jednak większość spraw w pierwszej kolejności musi otrzymać prokuratura i służby
czuwające nad bezpieczeństwem państwa.
Pozdrawiam,
Marian Brudzyński
tel, 504 00 64 64; www.e-kurier.net.pl; http://solidarnapolska.pl
redakcja@polskapanorama.org
Subject: 1
Date: Mon, 24 Sep 2007 22:28:15 +0200
From: "Polska Prawda" <polskaprawda@gmail.com>
Polsko nie oddamy Cie!!!
Jeden nam potrzebny cud
Aby przejrzal Polski Lud!!
Kto jest Polak,a kto wróg?
Wtedy nam pomoze Bóg!
Aby to sie moglo stac,
Trzeba juz sie przestac bac!
Demaskowac przebieranców!
Oszukanców, obrzezanców.
Niech nazwisko nas nie zmyli,
Skorpion w barwy wlazl motyli,
I obmysla podly gad,
Jak oszukac Polski Swiat!?
Ratujmy nasza Kochana Matke Polske! >

Szanowni Państwo
Pozwalamy sobie zwrócić Państwa uwagę na niecodzienne wydarzenie artystyczne, przygotowane
przez Akademię Muzyczną im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu. Nadzwyczajny koncert pt „Pokolenie
I.J.P” (poświęcony Ignacemu Janowi Paderewskiemu) jest przedsięwzięciem niezwykłym i
nowatorskim.
Łączy w sobie elementy koncertu i wykładu.
Łączy muzykę klasyczną i demonstracje multimedialne.
Jest zarazem lekcją historii i patriotyzmu.
Pozwalamy sobie przesłać szczegóły w załącznikach. Dodatkowe informacje można też odnaleźć
na stronie www.speakingconcerts.pl
Zwracamy się zarazem z gorącą prośbą, o rozpropagowanie koncertu. Wdzięczni będziemy za
umieszczenie ewentualnej informacji na stronie www, jak również ( a może przede wszystkim) za
bezpośrednie komunikaty do Waszych czytelników i sympatyków.
Budżet naszego projektu nie pozwala na komercyjną akcję reklamową. Mamy jednak nadzieję, że
przy pomocy osób rozumiejących potrzebę i znaczenie edukacji historycznej kulturalnej i
patriotycznej Polaków uda nam się zgromadzić komplet audytorium na tym wartościowym
wydarzeniu.
Autor projektu – prof. Marcin Sompoliński z zespołem
24 XI 2007 Artykuł Bogusław Maśliński
Thu, 10 Jan 2008 15:27:42 +0100
From: "Bogus%u0142aw Ma%u015Bli%u0144ski" <vipbob@wp.pl> Add to Address Book Add Mobile Alert
To: redakcja@polskapanorama.org, polskaprawda@gmail.com
Subject: artyku³ z onet.pl
Przedstawiam szczególnie Poloni politycznej artyku³ na temat serialu
o AK produkcji
rzekomo Bia³oruskiej.
Pytanie czy polonia przemilczy ten artyku³ tak jak milczy w sprawie
przynale¿nym obywatelstwie RP zgodnie z konstytucj±.
Milczenie doprowadzi do ca³kowitej eliminacji Polonii z politycznych
dzia³añ.
Bogus³aw Ma¶liñski
Powstał serial o "bandytach z AK"
"J. M. Malek" <jmmalek@cox.net>
To: redakcja@wprost.pl
Subject: Pan Stanislaw Janecki, Redaktor Naczelny
Date: Mon, 14 Jan 2008 13:35:18 -0800
Pan Stanisław Janecki, Redaktor Naczelny Tygodnika „WPROST”: redakcja@wprost.pl
Dot: „Wprost” z 13. Stycznia 2008, str. 39: Kontakty z antysemitą (Janem Kobylańskim, Prezesem USOPAŁ) kompromitowały Polskę.
Czy nie lepiej byłoby by polskie MSZ i władze poświęciły więcej uwagi i swych ograniczonych środków na zwalczanie antypolonizmu, a zmartwienia
związane z antysemityzmem pozostawiły tym przeciw którym jest on skierowany? Wygląda na to, że polski rząd jest bardziej uczulony na przejawy
antysemityzmu, choćby tylko domniemane, niż na realny antypolonizm; a przecież obowiązkiem polskich władz jest przede wszystkim ochrona polskich
a nie obcych interesów mogących być sprzecznymi z polskimi.
Czy kontaktowanie się polskich ambasadorów z jakimś antykatolikiem, antyislamistą, czy rusofobem miałoby też zaraz kompromitować Polskę? A
jeśli tak, to wobec kogo?
Trudno sobie wyobrazić by np. władze Francji, Niemiec, Rosji czy innego suwerennego kraju zakazywały swym ambasadorom kontaktowanie się z
jakimś prokatolikiem, antykatolikiem czy polakożercą, dlatego tylko, że obce środowiska danej osoby nie lubią ....i miałoby to ów kraj
kompromitować.
Decyzja szefa MSZ o zakazie kontaktów miedzy ambasadorami RP a osobą reprezentującą setki tysięcy polskich emigrantów, lecz za swój katolicyzm
nielubianą przez niektóre środowiska, wydaje się dowodzić jakiegoś kompleksu niższości polskich władz, lub poddawania się przez nie woli tych
środowisk, bez względu na suwerenne interesy Polski wymagające również podtrzymywania dobrych stosunków i więzi z Polonią.
Załączam wyrazy szacunku, Jan Michał Małek
Rancho Palos Verdes, Kalifornia, 14.I.2008
From: "Wieslaw Kwasniewski" <alvis_k@rogers.com>
To: redakcja@polskapanorama.org
Subject: Referendum
Date: Sun, 10 Feb 2008 14:38:37 -0500
Akcja pocztówkowa
Akcja pocztówkowa, zainicjowana przez grupę Niepodległość i Demokracja w Parlamencie Europejskim, polega na wysyłaniu apelu do Prezydenta
RP o inicjatywę rozpisania referendum, w którym Polacy mogliby wypowiedzieć się na temat ratyfikacji tzw. „Traktatu Reformującego”, który wymaga
przekazania wielu kompetencji Państwa Polskiego na rzecz ośrodków biurokracji Unii Europejskiej oraz przyjęcia zasady, w myśl której prawo Unii
ma pierwszeństwo przed prawem krajowym. Niesie to za sobą groźbę stopniowej likwidacji Państwa polskiego.
Specjalnie przygotowana pocztówka zawiera treść apelu, pod którym należy złożyć czytelny podpis oraz podać adres zamieszkania.
Osoby poważnie zainteresowane udziałem w tej akcji i chcące otrzymać pocztówkę, proszone sa o kontakt telefoniczny pod numerem 416-429-
5794 lub przez e-mail: alvis_k@rogers.com
From: "Wieslaw Kwasniewski" <alvis_k@rogers.com>
To: redakcja@polskapanorama.org
Subject: Referenum
Date: Sun, 24 Feb 2008 22:39:44 -0500
Spoleczna akcja zmierzajaca do wywolania presji na urzad Prezydenta RP o zorganizowanie referendum w sprawie nieprzyjecia "Traktatu" w jego
obecnej formie, byla poczatkowo pomyslana jako "akcja pocztowkowa".
Ze wzgledow proceduralnych i praktycznych (mozliwosc rejestrowania oddanych glosow) Inicjatorzy przyjeli - jako wspolne dzialanie - zbieranie
podpisow na ujednoliconym formularzu. Stad zamieszczona informacja o akcji pocztowkowej wymaga powyzszego wyjasnienia.
Wieslaw Kwasniewski
Date: Tue, 26 Feb 2008 10:15:17 +0100
From: "Bogus³aw Ma¶liñski" <vipbob@wp.pl>
To: redakcja@polskapanorama.org
Subject: list do MPiPS
W za³±czniku przedstawiam list otwarty do Ministerstwa Pracy i Polityki
Spo³ecznej.
Minister Jolanta Fedak w temacie kwoty wolnej od potr±ceñ ustawy o
opiece spo³ecznej
oraz niezgodnego z prawem tworzenia rodzin zastêpczych.
Zwróci³em uwagê na dysproporcjê miêdzy dzieæmi z rodzin tradycyjnych
gdzie
jak¿e czêsto panuje najwiêksza bieda a wsparciem tzw. rodzin
zastêpczych.
Tak¿e przedstawi³em, w którym miejscu jest najczê¶ciej naruszana ustawa
„Kodeks rodzinny i opiekuñczy 2005.01.20 zm. Dz.U.04.162.1691
DZIA£ III OBOWI¡ZEK ALIMENTACYJNY.
Z wyrazami szacunku.
Prezes Stowarzyszenia
„ Victoria”
Bogus³aw Ma¶liñski
Mor±g dnia 2008-02-26
To: redakcja@polskapanorama.org
Subject: Akcja zbierania podpisow w Kanadzie
Date: Tue, 1 Apr 2008 00:11:25 -0400
Akcja zbierania podpisów popierających wniosek o krajowe referendum
Pro-referendalna akcja zbierania podpisow, zainicjowana w Polsce przez kilka różnych ugrupowań, została przeniesiona
na teren polonijnej społeczności w Kanadzie. Działalność ta znalazła swój początek w połowie lutego b.r. angażując
stopniowo coraz wiekszą liczbę Polaków, zamieszkujących torontońską aglomerację oraz Hamilton, Guelph, Kitchener i
inne miejscowości prowincji Ontario oraz zachodnie prowincje Kanady. Rosnące zainteresowanie i niepokój wywołany
widoczną presją na jak najszybszą ratyfikację tzw. Traktatu Reformującego mogły budzić uzasadnione podejrzenie co
do rzeczywistych intencji autorów tegoTraktatu Lisbońskiego i brukselsko-berlińskich polityków. Zarówno komentarze
niektórych polskich obserwatorów sceny politycznej jak i nielicznych polityków, nie pozostawiały złudzeń co do
przewidywanych, negatywnych skutków, wynikających z ratyfikacji Traktatu w jego obecnej formie prawnej. Widocznym
wyrazem tych nastrojów stał się dość liczny udział naszej społeczności w akcji zbierania podpisów popierających
wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum odnośnie ratyfikacji Traktatu, wraz z potrzebą rzeczowej
debaty na ten temat. Powszechna, z konieczności krótkotrwała akcja polonijna została zlokalizowana w Centrum Kultury
im. Jana Pawła II. w Mississaudze oraz w dwóch innych miejscach w Toronto, mianowicie w kościele p.w. Chrystusa
Króla i w siedzibie ZNPwK, w ciągu ostatniej soboty i niedzieli, 29-go i 30-go marca. W tym czasie zebrano ponad 500
podpisów poparcia dla krajowego wniosku o przeprowadzenie referendum. W okresie poprzedzającym wspomnianą
akcję zostało zebranych ponad 400 podpisów drogą indywidualnych kontaktów z osobami zainteresowanymi poprzez
wcześniejszą informację zamieszczoną w „Głosie Polskim”, „Gońcu”, „Sieci” oraz w programach radiowych: „Polskiego
Radia Toronto” i „Radia Polonia”. Listy z podpisami udzielonego poparcia są sukcesywnie przesyłane do krajowych
ośrodków koordynacyjnych, spoczywających w ręku polskich europosłow, w osobach Pani Urszuli Krupy i Pana Witolda
Tomczaka oraz Pana Jana Szczepankiewicza, który jest krajowym koordynatorem społecznej akcji p.n. Europa Wolnych
Ojczyzn – Akcja Polska, z siedzibą w Krakowie.
Wyjątkowym przykładem aktywnego, patriotycznego zaangażowania w polskie sprawy, był udział we wspomnianej akcji
Pana Generała Stanisława „Burzy” Karlińskiego, byłego dowódcy partyzanckiego leśnego oddziału Armii Krajowej.
Senior Kombatant, więziony z wyrokiem śmierci w kazamatach powojennego, komunistycznego reżimu, po tzw. amnestji
w dalszym ciągu był traktowany jako wróg reżimu. Mimo wielu ciężkich przeżyć zachował świetną kondycję psychiczną i
fizyczną, doczekał się zasłużonego uznania, najwyższych odznaczeń i awansu na stopień generała brygady. Spędził On,
wraz z uczestnikami sobotniej akcji, ponad cztery godziny, imponując swoją postawą i wyrażaną życiową zasadą, że
„walczyć trzeba do końca”.
Wszystkim uczestnikom akcji pro-referendalnej, prowadzonej w różnej formie w ciągu ostatnich sześciu tygodni,
organizatorzy składają serdeczne wyrazy uznania za okazany odzew na publikowane teksty informacyjne. Panu
Generałowi organizatorzy składają wyrazy wdzięczności za prezentowany wzór postawy obywatela – patrioty, godny
najwyższego szacunku
Tekst i dokumentacja fotograficzna: Wiesław Kwaśniewski i Ewa Zawistowska
Toronto, 30.03.2008 r.
Wieslaw Kwasniewski
Subject: Fw: [Bulk] Powstała Partia Polska
Date: Mon, 26 May 2008 11:11:38 -0400
Szanowny Panie,
przesylam otrzymany list wraz z zalacznikami. Jesli uzna Pan ze warto tresc listu umiescic w Panskiej stronie internetowej, bylbym wdzieczny za
rozpowszechnienie informacji wsrod czytelnikow swietnej "polskiejpanoramy".
Z wyrazami szacunku
Wieslaw Kwasniewski Toronto, 26.05.08